wtorek, 15 lipca 2014

Rozdział 2

Kiedy wreszcie skończyłyśmy okazało się,że została nam niecała godzina do koncertu. Pobiegłyśmy jak szalone (jak dla mnie jak jakieś nienormalne) do samochodu. Gabi nas odwiozła i pojechała do domu. Szybko weszłyśmy do środka. Nie było jeszcze zbyt wiele ludzi (psycho fanek gotowych rozszarpać kogokolwiek kto miałby jakieś rzeczy chłopców) więc nie musiałyśmy się przeciskać. Okazało się iż nasze miejsca są bezpośrednio przed sceną (aż się zdziwiłam że było ją na to stać). Ludzie się poschodzili. My przegadałyśmy pół godziny i zaczęło się. Chłopcy weszli na scenę, fanki zaczęły swoje wyznania miłosne i piszczenie, uciszyli je i zaczęli śpiewać. Najpierw „Best Song Ever” potem „Story of my life” potem kilka starszych piosenek z płyty „Take me home”. Kiedy doszło do czegoś dziwnego (dziwnego wg mnie, dla nich pewnie nie). Przy piosence „Kiss you” Harry zaczął pokazywać reszcie chłopców jakieś dziwne znaki po czym zbliżył się do publiczności i śpiewając wziął za rękę jedną z dziewczyn (taką spokojniejszą) i wprowadził na scenę koło siebie. Następnie wybrał dziewczynę Louisowi (też spokojniejszą) bo stał z tyłu. Liam i Zayn sami sobie wybierali. Nialler stał totalnie na samym środku sceny. Osłupiałam, kiedy Harold wyciągnął do mnie rękę. Pomachałam głową na znak,że nie chce. Spytał mnie dlaczego. Stwierdziłam,że nie idę bo nie umiem tańczyć. Harry odwrócił się do tyłu, spojrzał na Nialla, i jeszcze raz próbował mnie namówić. Znowu z uporem osła stwierdziłam,że nie idę. Odwróciłam się i jedyne co widziałam to wściekłe miny fanek w tym Roxi patrzące na mnie tak jakby chciały się zaraz na mnie rzucić. Cały ten groźny stan przestałam tyłem do sceny. Nagle poczułam,że ktoś mnie puka w ramię,odwróciłam się i zobaczyłam wysoką postać z blond włosami zakrywającymi ostro błękitne oczy (myślałam,że zaraz zemdleję z wrażenia). I znowu pytanie czy przyjdę na scenę. Znowu mówię że nie i uzasadniam dlaczego. Na nic się to zdało, ponieważ chwile potem latałam, no prawie, właściwie to byłam niesiona. Niesiona przez Nialla. Niesiona przez Nialla prosto na scenę. Pierwsze moje uczucie to pomyślenie: Ja pierdole co za wstyd. Drugie: Może jednak nie jest tak źle... Trzecie: Błagam, błagam weź mnie stąd zanim te psychopatki mnie rozszarpią. Aaaaaa właśnie zapomniałam dodać że niósł mnie jak pannę młodą i nie odrywał ode mnie oczu ( czułam się nadzwyczaj głupio i... słodko?). Wszystkie fanki dookoła syczały i miały jakby wściekłość w oczach. Bałam się ich. Niall to widocznie wyczuł, bo zaczął mnie uspokajać i chwycił mnie za rękę. Między jego kwestiami w piosenkach rozmawialiśmy.
-Jak masz na imię?-spytał
-Eliza-uśmiechnęłam się
-Śliczne imię... Mogę do ciebie w skrócie mówić Liz???
-Ładnie.
-Skąd jesteś?
-Z Polski
-Wiedziałem
-A po czym? (rozmawialiśmy po angielsku)
-Po tym,że Polki są śliczne-powiedział po polsku co mnie trochę zdziwiło
-Skoro tak uważasz
-Jesteś na to żywym dowodem
Tak się zarumieniłam,że się od niego odwróciłam. Uśmiechnął się nieśmiale i nie za szeroko (żebym przypadkiem nie zobaczyła,że ma aparat ortodontyczny). Przy stwierdzeniu: No i na pewno nas kochasz no nie? (wypowiedzianym z pewną monotonią w głosie), odpowiedziałam: Nie, jak mam was kochać skoro was nie znam... Lubie waszą muzykę, was nie znam. I nagle spojrzał się na mnie z zaskoczeniem. Stwierdził że jeszcze nigdy nie słyszał czegoś tak inteligentnego. Był bardzo zdziwiony (pozytywnie). Tak się zarumieniłam,że się od niego odwróciłam. Uśmiechnął się nieśmiale i nie za szeroko (żebym przypadkiem nie zobaczyła,że ma aparat ortodontyczny).Później stwierdził,że jeśli nie umiem tańczyć, to on mnie zaraz nauczy. I rzeczywiście delikatnie mnie prowadził jednocześnie pamiętając o tym w którym momencie ma śpiewać. Szczerze mówiąc cudownie mu to wychodziło. Na następnej piosence „Rock me” Niall cały czas kiedy śpiewał patrzył się na mnie. Chciałam oderwać od niego swój wzrok, ale nie mogłam, (a może nie chciałam...?) tym bardziej nie mogłam kiedy delikatnie próbował chwycić moją rękę niewerbalnie pytając o zgodę. Jak tu się nie zgodzić?
Nagle zwróciłam uwagę że dziewczyna Louisa od niego odeszła na widownie, ale nic nie powiedziałam. Potem widziałam,że Zayn i Harry patrzą na mnie i Nialla podśmiewając się. Też nic nie powiedziałam. Widziałam tylko, że Nialla to drażniło. Nie wiedziałam na 100% ale tak w 70% byłam pewna,że chodzi o mnie. Tak w połowie piosenki „Life while we're young” odeszła dziewczyna Liama. Odeszła zaraz po tym jak przy Liamowej kwestii rzuciła się na niego i zaczęła go tak silnie przytulać, że aż chłopak nie mógł oddychać. Przez kilka kolejnych piosenek odeszła również dziewczyna Zayna z podobnego do wcześniejszego powodu. Zostałam tylko ja z Niallem i Harry z tą swoją dziunią, która od jakiegoś czasu dziwnie złowrogo się na mnie paczyła. Może się szybciej ode mnie zorientowała o co chodzi? Może Hazza jej powiedział? Tego się chyba nigdy nie dowiem, ale nie martwiłam się tym za bardzo. Teraz ważniejsze było to,że Niall się trochę zaczynał denerwować, a ja nie wiedziałam jak mu pomóc. Ręce mu drżały i miał taki nierówny puls. Bałam się,że to przeze mnie. Tak się zdezorientowałam tym wszystkim,że zapomniałam o tym,że gra kolejna piosenka. Normalna osoba od razu tą piosenkę by sobie skojarzyła z teledyskiem. Mi się wszystko w głowie pomieszało i nawet nie zwróciłam uwagi, że minęła już połowa tej piosenki. Nialler zaczął się dziwnie zachowywać i cały czas powtarzał: Spokojnie tylko spokojnie proszę(chyba bardziej to pomagało mu niż mnie). W końcu odwrócił się do mnie z niespokojnym spojrzeniem i prosił na wszystko: Tylko proszę cokolwiek się stanie stój tak jak teraz nieruchomo proszę... I dopiero wtedy mnie oświeciło. Kwestia drugiej połowy teledysku „One way or another” i tego ich 'tańca'!!! Zaczęło się. Nie dosyć że dziwnie się czułam, to coś tak myślę, że dziwnie wyglądałam...Bardzo dziwnie. Patrzyłam się na tamtą Hazzową laskę, ona stała dumnie, z wypiętą piersią i trochę patrzyła na Harrego ale w dużej mierze obserwowała wszystkie moje gesty, ruchy. Na końcu „tego czegoś” kiedy już chłopcy prawie się wyprostowali dziewczyna Hazzy chwyciła go za włosy, całowała i przewróciła. Ochrona koncertu musiała ją wyprowadzić z obiektu. Zostałam ja i Niall(z par). Byłam pewna,że on mnie również oddeleguje na widownię. Staliśmy tak, Niall patrzył się na pozostałą czwórkę śmiejących się chłopaków. Był trochę rozdrażniony (znowu). Teraz mieli śpiewać piosenkę „Little Things”. Jedyne co usłyszałam z dala od nich to to,że nie wiedzą co zrobi Niall. Ja też nie wiedziałam, tym bardziej,że nie wiedziałam, o co chodzi. Chłopcy śpiewali piosenkę tak jak im w kwestiach przypadało i kiedy był ostatni duet Harry&Niall wszyscy wzięli głęboki wdech i obserwowali Niallera. Podczas jego kwestii Niall odwrócił się,spojrzał mi głęboko w oczy, chwycił gitarę i śpiewał swój tekst. Jego głębokie słowa poruszyły mnie dogłębnie, ale nie chciałam nic po sobie poznać. Zaraz potem przytulił mnie mocno i wyszeptał: Czekaj proszę. Czekałam tak 8 sekund aż wreszcie wyszeptał:Teraz. Poczekałam jeszcze 2 sekundy i przytuliłam się do niego. Zaraz potem poprosił mnie,żebym zaczekała na koniec koncertu za kulisami, bo chciałby ze mną porozmawiać. Stwierdziłam,że nie mogę,bo moja koleżanka z którą przyjechałam jest na widowni i nie mogę jej zostawić. Powiedział,że mam iść po nią i zaczekać razem z nią za kulisami. Przy okazji że nas nikt nie słyszał wykręciliśmy wszystkim żart. Zeszłam ze sceny bardzo smutna (szczerze to nie mogłam wyrobić ze śmiechu). Wszyscy myśleli,że kazał mi odejść i zaraz jak tylko się dopchałam do Roxi chwyciłam ją za rękę, przebiegłyśmy razem przez scenę( Niall razem z nami), Niall porozmawiał z ochroną,że to on kazał nam tam siedzieć i pobiegł z powrotem na swoje miejsce. Zaraz po tym jak usiadłyśmy,zasnęłam z wyczerpania i wrażeń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz