Zaraz
nas zerwali na dół tłumacząc,że musimy dla wszystkich zrobić
śniadanie. Robiąc śniadanie z Roxi wypytywałyśmy się siebie
nawzajem co się działo w nocy. Roxi zszokowała mnie,gdyż
powiedziała,że Harry jest jej chłopakiem i ogłoszą to na forum
dopiero po obiedzie lub podczas wieczornej gry w butelkę.
-Ale
sorry jak to wieczornej gry w butelkę?- zapytałam zdziwiona
-No
a nie chcesz z nimi grać?- zdziwiła się Roxi
-Nie
chodzi o samą idee gry tylko o to kiedy...- i szybko odwróciłam
się do nadchodzących chłopaków.
-Hej
a jak długo zamierzacie u nas zostać?- szybko zapytałam i poczułam
jak serce mocno mi wali. Nie wiem czy to dlatego,że nie pomyślałam
o tym wcześniej, czy dlatego,że chciałam,żeby zostali dłużej
niż na jedną noc.
-Nosz
kurde, nie pomyślałem o tym. Przepraszam. A moglibyśmy zostać tak
jakoś do piątku proszę?- zapytał zdezorientowany Liam
-Nie
ma problemu, po prostu martwiłam się,że chcecie jechać z dwoma
kontuzjowanymi przyjaciółmi w tak daleką i męczącą drogę-
zaśmiałam się. Reszta również. Niall tylko na mnie spojrzał i
uśmiechnął się delikatnie. Myślałam,że zaraz do niego podejdę
i go... osz Liz o czym ty do cholery myślisz.
-DO
STOOOOOŁUUUU!!!-wrzasnęła Roxi
Oczywiście
Louis i Niall jako pierwsi byli w jadalni przy stole. Pierwszą tacę
kanapek położyłam przed Louisem, drugą przed Niallem a trzecią
położyłam na środku dla wszystkich. Oby dwaj mieli po około 15
kanapek i zjedli je szybciej niż my tacę z 10 kanapkami. Jprdl co
za żarłoki :D. Wszyscy mieli po 2 kanapki. Zjadłam jedną chociaż
z reguły jem pół skibki chleba na śniadanie. Niall się
zmartwił,że tak mało jem i zaczął mnie karmić na oczach
wszystkich.
-Powiedz
Aaa no powiedz Aaa- śmiał się Niall wciskając mi resztę kanapki
do ust.
-Ale
Niall ja już nie mogę, nie dam rady- zaśmiałam się bo zrobił
śmieszną minę.
Ugryzłam
kawałek kanapki a resztę on zjadł. O dziwo nikt tego nie widział
tylko ja i on o tym wiedzieliśmy i to było dobre. Spojrzałam się
na niego rumieniąc się ( no jak zawsze) i już miałam odwrócić
wzrok z zawstydzenia kiedy on palcem przytrzymał mój podbródek i
pocałował mnie w policzek. Reszta była bardzo zajęta sobą tylko
Harry zobaczył, jak Niall patrzył mi się w oczy
-Gorzko,
gorzko- zaczął wykrzykiwać Harry
-Stary,
weź się ogarnij-skrytykował go Niall
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz