czwartek, 24 lipca 2014

Rozdział 6

Zaraz nas zerwali na dół tłumacząc,że musimy dla wszystkich zrobić śniadanie. Robiąc śniadanie z Roxi wypytywałyśmy się siebie nawzajem co się działo w nocy. Roxi zszokowała mnie,gdyż powiedziała,że Harry jest jej chłopakiem i ogłoszą to na forum dopiero po obiedzie lub podczas wieczornej gry w butelkę.
-Ale sorry jak to wieczornej gry w butelkę?- zapytałam zdziwiona
-No a nie chcesz z nimi grać?- zdziwiła się Roxi
-Nie chodzi o samą idee gry tylko o to kiedy...- i szybko odwróciłam się do nadchodzących chłopaków.
-Hej a jak długo zamierzacie u nas zostać?- szybko zapytałam i poczułam jak serce mocno mi wali. Nie wiem czy to dlatego,że nie pomyślałam o tym wcześniej, czy dlatego,że chciałam,żeby zostali dłużej niż na jedną noc.
-Nosz kurde, nie pomyślałem o tym. Przepraszam. A moglibyśmy zostać tak jakoś do piątku proszę?- zapytał zdezorientowany Liam
-Nie ma problemu, po prostu martwiłam się,że chcecie jechać z dwoma kontuzjowanymi przyjaciółmi w tak daleką i męczącą drogę- zaśmiałam się. Reszta również. Niall tylko na mnie spojrzał i uśmiechnął się delikatnie. Myślałam,że zaraz do niego podejdę i go... osz Liz o czym ty do cholery myślisz.
-DO STOOOOOŁUUUU!!!-wrzasnęła Roxi
Oczywiście Louis i Niall jako pierwsi byli w jadalni przy stole. Pierwszą tacę kanapek położyłam przed Louisem, drugą przed Niallem a trzecią położyłam na środku dla wszystkich. Oby dwaj mieli po około 15 kanapek i zjedli je szybciej niż my tacę z 10 kanapkami. Jprdl co za żarłoki :D. Wszyscy mieli po 2 kanapki. Zjadłam jedną chociaż z reguły jem pół skibki chleba na śniadanie. Niall się zmartwił,że tak mało jem i zaczął mnie karmić na oczach wszystkich.
-Powiedz Aaa no powiedz Aaa- śmiał się Niall wciskając mi resztę kanapki do ust.
-Ale Niall ja już nie mogę, nie dam rady- zaśmiałam się bo zrobił śmieszną minę.
Ugryzłam kawałek kanapki a resztę on zjadł. O dziwo nikt tego nie widział tylko ja i on o tym wiedzieliśmy i to było dobre. Spojrzałam się na niego rumieniąc się ( no jak zawsze) i już miałam odwrócić wzrok z zawstydzenia kiedy on palcem przytrzymał mój podbródek i pocałował mnie w policzek. Reszta była bardzo zajęta sobą tylko Harry zobaczył, jak Niall patrzył mi się w oczy
-Gorzko, gorzko- zaczął wykrzykiwać Harry
-Stary, weź się ogarnij-skrytykował go Niall

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz